Droga na najwyższą górę świata prowadzi przez śmieci i ludzkie zwłoki.

Mount Everest to najwyższe miejsce, gdzie człowiek na tej ziemi może stanąć.         

https://goldsolar.pl/      

Przez długi czas ten ośmiotysięcznik był owiany legendą. Dopiero w połowie lat 50, pierwsi wspinacze dotarli na szczyt o wysokości 8849 metrów. (w grudniu 2020r. po wspólnej deklaracji władz Nepalu i Chin. za oficjalną wysokość uznano 8848 metrów.)

Po pierwszym zdobyciu szczytu, góra powoli otwierała się dla szerszej społeczności, a prawdziwy boom na Mount Everest nastąpił w latach 80-tych i 90-tych. Wycieczka na najwyższą górę świata, graniczącą na północy z Tybetem, a na południu z Nepalem, stała się przyjemną, dostępną dla każdego przygodą.

Ma to niestety fatalne konsekwencje: wejście na najwyższy punkt Ziemi wybrukowane jest śmieciami i ludzkimi zwłokami.

Edmund Hillary i Tenzing Norgay są pierwszymi ludźmi, którzy zdobyli Mount Everest

Edmund Hillary ma 33 lata, kiedy stoi na szczycie Mount Everestu. Z zawodu jest pszczelarzem, z pasji alpinistą. Wiosną 1953 r. na szerokich barkach 1,92 –metrowego mężczyzny spoczywają wielkie nadzieje brytyjskiego narodu. Wśród wiodących państw świata wybuchł szaleńczy wyścig na zdobycie Mount Everestu. Ludzie stali już na Biegunie Północnym i Południowym, a najwyższy szczyt świata uważany był za ostatni główny cel, który poszukiwacze przygód mogą jeszcze „podbić”. Sława będzie należeć do narodu, który zdobędzie Mount Everest jako pierwszy.

Przywódca ekspedycji John Hunt nie będący doświadczonym alpinistą, lecz pułkownikiem wojskowym zmobilizował ogromne zasoby, w tym także granatniki, aby wywołać lawiny, zanim staną się niebezpieczne dla drużyny wspinaczkowej.

W skład brytyjskiego zespołu wchodzi również Tenzing Norgay. Dla niego Himalaje to nie tylko miejsce przygód w odległym świecie czy przyczynek do sławy i chwały w ojczyźnie. Tenzing Norgay dorastał pod Mount Everestem, należy do nielicznego ludu Sherpa, który mieszka u podnóża Everestu. Już w dzieciństwie nawigował stada jaków na górskich pastwiskach na wysokości 5000 metrów.

Odkąd alpiniści z całego świata wyruszyli w latach dwudziestych, aby jak najszybciej stanąć na Mount Everest, odtąd korzystają z wiedzy i umiejętności ludu Sherpa. Namioty, woda pitna, jedzenie, karabinki, liny, raki - wszystko musi być transportowane na górę przez pola śniegowe i lód. Największe ładunki noszą zwykle miejscowi.

Dopiero wyprawy z Zachodu uświadomiły ludziom z Sherpa, że ich ojczyzna znajduje się na najwyższej górze na ziemi. Chomolungma to stara nazwa legendarnego szczytu Mount Everest. Jest to imię matki bogini ziemi, która na niej mieszka.

Na krótko przed celem, tlen dwuosobowej ekspedycji zaczął się kończyć

Lider ekspedycji Hunt ogłosił, że Edmund Hillary i Tenzing Norgay są zespołem odpowiadającym za liny. Obaj byli dobrze zharmonizowaną całością, wspólnie dążącą do celu. 28 maja 1953 roku rozbili swój namiot na Mount Everest na wysokości 8500 metrów. Są sami, wiedzą, że nikt nie był tak blisko szczytu najwyższego ośmiotysięcznika.

Jednakże jest coraz mniej tlenu, brak drugiego adaptera sprawia, że duża butla z tlenem jest bezużyteczna. W nocy śpią z mniejszą ilością tlenu niż planowano, podczas gdy wiatr gwizda wokół namiotu w temperaturze minus 40 stopni.

Buty Hillarego są zmrożone, przez godzinę miękczy skórę nad ogniem, jest to ogromna strata czasu.

Wyprawa trwa nadal, tylko około 350 metrów wysokości oddziela ich od najwyższego punktu Ziemi. Zamiast planowanych czterech litrów tlenu na minutę, mogą wykorzystać tylko trzy. Wszystko może jeszcze przepaść, najpierw obaj muszą przejść przez połamany, twardy, głęboki śnieg, który chowa się pod zamarzniętą skorupą śnieżną. O godzinie dziewiątej stoją na południowym szczycie Mount Everest, na wysokości 8751 metrów.

 

Potem opady śniegu stają mocniejsze, Hillary i Tenzing są prawie u celu, ostatnie metry do szczytu przeszli w półtora godziny. Przytulają się do siebie, Hillary robi zdjęcia, które sprawiają, że zespół linowy osiąga światową sławę: Brytyjczyk i człowiek z ludu Sherpa stanęli na szczycie Mount Everestu delektując się widokiem na dzisiejszą najsłynniejszą panoramę pasma górskiego.

Po kwadransie udają się do zejścia, bezpiecznie wracają do doliny. Wiadomości rozprzestrzeniają się jak wirus na całej kuli ziemskiej, w sam raz na koronację królowej Elżbiety. Tenzing i Hillary, a szczególnie Hillary, stają się ikonami alpinistyki w świecie zachodnim.

Ich wyczyn stał się symbolem dążenia do zobaczenia ziemi spod własnych nóg, a także przykładem „podboju” szczytów i łamania własnych granic. Takie określenia stały się powszechnym słownictwem alpinistów, które do dziś prowadzi wspinaczy i tych, którzy chcą spojrzeć śmierci prosto w oczy.

Ścieżka wzdłuż Mount Everest, którą Tenzing i Hillary przebyli przez prawie nietknięty lód, jest teraz wybrukowana trupami.

Komercjalizacja sanktuarium: Ile kosztuje wspinaczka na Mount Everest?

Pierwsze doniesienia o wyprawie na Mount Everest pochodzą z 1921 roku. W następnym roku spadła wielka lawina, spowodowana burzą, porywając cały zespół wspinaczkowy, zginęło 17 osób.

W kolejnych dziesięcioleciach zespoły ekspedycyjne z całego świata próbowały wspiąć się na najwyższy punkt Ziemi. Do 1980 r. na szczyt dotarło kolejno 99 osób. Następnie, w 1980 roku, alpiniści, tacy jak Reinhold Messner, wywołali prawdziwy boom na Mount Everest, gdy opowiedzieli historie śmiałków szukających przygód w śniegu i lodzie. 8 maja 1978 roku Reinhold Messner i Peter Habeler stali się pierwszymi ludźmi, którzy dotarli na szczyt ośmiotysięcznika bez tlenu.

Marzenie o zdobyciu najwyższej góry świata stało się bardzo popularne. „Ten kto chce spełnić to marzenie, potrzebuje tylko trochę pieniędzy i dobrą kondycję”, tak twierdzi wielu zamożnych wspinaczy hobbystycznych. Już za 40.000 euro można odbyć podróż na najwyższego szczytu na Ziemi.

Niektóre organizacje oferują „system szkolenia wysokościowego z generatorem zmniejszającym stężenie tlenu w raz z planem aklimatyzacji dla aktywnej i pasywnej preaklimatyzacji 6 tygodni przed odlotem”. Chociaż organizatorzy zwracają uwagę na wysokie ryzyko i duże wymagania wobec wspinaczy, wycieczkę na Mount Everest można z łatwością zarezerwować przez Internet.

 

Katastrofa z 11 maja 1996 r. wzbudza przemyślenia i utwierdza mit o Mount Evereście

W 1993 roku, po raz pierwszy w historii, ponad sto osób odważyło się wspiąć na Mount Everest, a liczba ta dalej rosła. W dniach 10 i 11 maja 1996 r. kilka zespołów wspinaczkowych w trakcie wchodzenia na górę natrafiło na gwałtowną zmianę pogody.30 ofiar śmiertelnych na Mount Evereście, ale także imponujące doniesienia o ocalałych wywołały debatę na temat komercyjnie organizowanych ekspedycji.

Jednakże nawet dobrze sprzedawane książki i filmy o katastrofie z 1996 roku nie spowodowały zmniejszenia zainteresowania odbyciem przygody życia, a wręcz przeciwnie, wzmocniły legendy krążące wokół Mount Everestu. W rekordowym sezonie, w roku 2007, 604 osoby zdobyły szczyt najwyższego ośmiotysięcznika.

Na Mount Evereście zginęło wielu ludzi. Wiele ciał nigdy nie zostało odnalezionych. Zamarznięte ludzkie zwłoki leżą tuż obok głównych szlaków. Stało się to szarą normalnością. Niektóre ciała dostają nawet nazwy. „Zielone buty”, tak nazwano trupa ze względu na jego neonowe zielone buty. Stał się swego rodzaju drogowskazem, dopóki nie zniknął z niewyjaśnionych powodów. Szacuje się, że do tej pory zginęło tam około 300 osób próbujących wspiąć się na szczyt.

 

Mieszkańcy Nepalu mają dylemat: alpiniści przynoszą dużo pieniędzy, ale także tony śmieci

Prawdą jest, że dla dużej części populacji Nepalu, Mount Everest i otaczająca go panorama Himalajów są głównym źródłem dochodu. Jednak turyści przynoszą nie tylko pieniądze, ale także tony śmieci. A zwłaszcza ci, którzy wspinają się na najwyższą górę świata, nie chcą, a czasami nie mogą znieść dużej ilości sprzętu i jedzenia z Mount Everestu z powrotem do doliny.

Organizacja tybetańskich wspinaczy stara się przynajmniej ograniczyć ilość śmieci na Mount Evereście. W 2018 roku zebrali prawie dziesięć ton śmieci z góry. Połamane namioty, naboje gazowe, ludzkie odchody, to, co staje się niepotrzebne, zostaje na górze. Każdy gram w plecaku staje się kilogramem na Mount Evereście. Jest to problem, z którym najwyższa góra świata nie jest sama, dotyka również m.in. Alpy.

W międzyczasie zareagowały także władze: obóz bazowy na Mount Everest, na którym lądowały turystyczne zespoły wspinaczkowe chcące jak najszybciej zbliżyć się do szczytu, został przeniesiony o kilka kilometrów ze względów ekologicznych. Liczba zatwierdzonych wejść na szczyt została ograniczona do 300, a od kilku lat wspinacze na Mount Everest muszą zabierać ze sobą śmieci. Jeśli bezpiecznie dotrą do podnóża góry, muszą zabrać ze sobą co zebrać najmniej osiem kilogramów śmieci, w przeciwnym razie grozi im grzywna. Nowością jest również opłata za śmieci w wysokości 1500 dolarów od osoby chcącej wspiąć się na Mount Everest.

https://gotowespolki.pl/

Jakie motywacje kryje się pod tym? Czy naprawdę chodzi o ochronę góry  i unikanie mrożących krew w żyłach obrazów długich kolejek przed szczytem. Prawdopodobnie nie ma to żadnego znaczenia dla samego Mount Everestu i dla wszystkich stworzeń, które nazywają go swoim domem. Podobnie jak bogini matka Chomolungma, są one zadowolone z każdego himalaisty, który wchodzi na górę spełniając swoje marzenia.

Autor: 
Matthias Thome Tłumaczenie: Grzegorz Januszewski
Źródło: 
https://www.geo.de/natur/23992-rtkl-mount-everest-der-weg-auf-das-dach-der-welt-fuehrt-ueber-muellberge-und-leichen

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.
4 + 7 =
Rozwiąż proszę powyższe zadanie matematyczne i wprowadź wynik.