Miasto niezdobyte - Znaczenie Dubrovnika w wojnie o niepodległość Chorwacji.

Dubrownik, jedno z najpiękniejszych miast chorwackiego wybrzeża, nazywane dzięki swojemu urokowi i położeniu Perłą Adriatyku. Miasto, które przez wieki samo wybierało któremu władcy będzie podlegać i które dzięki temu przetrwało wszystkie zawieruchy dziejowe, zostało w latach 90-tych XX wieku wystawione na najcięższą z prób. Przeprowadzone przez armię jugosłowiańską oblężenie i upór dubrowniczan przeszły do historii jako wzór męstwa i niezłomności.

            Dubrownik to jedno z najbardziej znanych miast Chorwacji. Położone w Południowej Dalmacji w żupani dubrownicko-neretwańskiej miasto jest uznawane za najpiękniejsze założenie osadnicze Chorwacji. Swoją historią sięga pewnego podziału. Pierwotnie była to grecka osada Ragusium, następnie przejęta przez Rzymian, obok której po przybyciu Słowian wyrosła niewielka osada Dubrovnik. Oba miasteczka oddzielał szeroki żeglowny kanał. Dzięki zgodnej koegzystencji obu miasteczek postanowiono w XII wieku je połączyć, co zrobiono przez zasypanie kanału i utworzenie na jego miejscu głównej ulicy połączonego miasta – Stradunu.

            Połączone miasto postanowiono otoczyć murem zmieniając je niejako w fortecę. Dziś jest to najlepiej zachowana w Europie wstęga fortyfikacji. Mury mają 2 kilometry długości, 6 metrów szerokości i dochodzą do 25 metrów wysokości. Strzeże ich łącznie 15 baszt, 2 baszty narożne, 5 bastionów i 2 forty – św. Wawrzyńca i Revelin. Pierwotne umocnienia zaczęto wznosić jednak dużo wcześniej bo już w VIII wieku, a w sto lat później okazały swoją przydatność ochraniając mieszkańców przed atakiem Saracenów. Niejako samodzielnym punktem ochronnym dla miasta była Twierdza Marmonta wzniesiona na górującym nad miastem wzniesieniu Srđ. Pomimo oficjalnego przechodzenia miasta z rąk do rąk, cieszyło się ono olbrzymią autonomią co wpływało na jego szybki rozwój.

            Po śmierci dożywotniego prezydenta, marszałka Josipa Broza w 1980 roku, nie było już nikogo, kto mógłby powstrzymać nacjonalistyczne dążenia do odłączenia się poszczególnych republik od Socjalistycznej Federacyjnej Republiki Jugosławii. Jednak dopiero w 1990 roku, wybór na prezydenta Republiki Chorwacji Franjo Tuđmana radykalnie przyspieszył bieg wydarzeń. W roku 1990, kiedy obejmował rządy, był już zapalonym nacjonalistą (jego droga polityczna zaczęła się w oddziałach komunistycznej partyzantki w czasie II Wojny Światowej), dążącym do wyrwania Chorwacji z komunistycznej strefy wpływów i przywróceniu jej należnego miejsca w świecie, jak zrobili to w 1941 roku działacze ustaszowscy. Pierwszymi krokami nowego prezydenta była rehabilitacja Poglavnika Ustašy Ante Pavelici i jego współpracowników, co bardzo mocno pogorszyło stosunki z sąsiednią Serbią, będącą zarazem główną częścią składową Socjalistycznej Federacyjnej Republiki Jugosławii. Zdecydowane antyserbskie działania prezydenta doprowadziły do wybuchu Bałkańskiej Wojny Domowej, nazywanej w Chorwacji Wojną o Niepodległość, co nastąpiło 29 marca 1991 roku.

            Kilka miesięcy później, 1 października Jugosłowiańska Armia Ludowa wraz z Oddziałami Obrony Terytorialnej Republiki Czarnogóry przystąpiła do oblężenia Dubrownika. W oblężeniu połączonym z ciągłymi bombardowaniami brało udział trzydzieści tysięcy serbsko-czarnogórskich żołnierzy i marynarzy dysponujących nie tylko artylerią polową w liczbie pięćdziesięciu radzieckich armat kalibru sto trzydzieści milimetrów typu M-46 M1954, ale również dziesięć samobieżnych wyrzutni rakietowych M-63 Plamen. W celu zdobycia miasta, skierowano również osiem czołgów średnich typu M47 Patton i dwanaście radzieckich czołgów średnich T-55. Dla całkowitego złamania ducha oblężonych, doprowadzono do morskiej blokady miasta wykorzystując w tym celu fregatę klasy Kotor: RF-33 „Kotor” oraz trzy łodzie podwodne klasy Heroj: P-821 „Heroj”, P-822 „Junak” i P-823 „Uskok”. W nierównej walce, do obrony miasta przystąpiło ośmiuset członków Gwardii Narodowej i czterystu pospiesznie dozbrojonych cywili. Większość uzbrojenia obrońców stanowiły pospolite karabiny maszynowe AK-47 oraz pochodzące z czasów II Wojny Światowej pistolety maszynowe Thompson. Wśród trochę młodszego sprzętu znalazły się przejęte i zarazem powszechnie używane w całej Jugosłowiańskiej Armii Ludowej karabiny maszynowe Zastava M84, karabiny szturmowe Zastava M-70. oraz ręczne wyrzutnie rakiet M79 „Osa” przeznaczone do zwalczania pojazdów pancernych. Główne siły serbskie otoczyły miasto zachodząc je jednocześnie od strony miasteczka Ploče, oraz od granicy z Czarnogórą. Stacjonujące w pobliżu Dubrownika brygady Gwardii Narodowej, po oddelegowaniu ośmiuset osób do obrony miasta, otrzymały rozkaz niezwłocznego opuszczenia regionu i unikając starć przedostania się w rejon Splitu. Pierwszym punktem chorwackiej obrony był położony na obrzeżach miasta, przy drodze prowadzącej od granicy z Czarnogórą hotel „Belveder”. Kilkudziesięciu członków Gwardii Narodowej stawiało w nim zaciekły opór do 5 października, kiedy Jugosłowiańska Armia Ludowa sprowadziła w ten rejon działań ciężką artylerię. Ze zbombardowanego hotelu, główny punkt oporu przeniesiono do Twierdzy umieszczonej na górującym nad starym miastem wzgórzu. Odpowiadający za obronę „Perły Adriatyku” Nojko Marinović podzielił podlegające mu siły na trzy części. Pierwszą z nich umieścił we wspomnianej już twierdzy, druga zajęła pofranciszkański kompleks klasztorny na starym mieście, trzecia natomiast uzbrojona głównie w wyrzutnie rakiet i karabiny szturmowe miała udawać się na „wycieczki” w pobliże linii wroga.

            Wystosowana 15 października przez prezydenta Republiki Chorwacji, marszałka Franjo Tuđmana do władz Czarnogóry prośba o pokój, została już następnego dnia odrzucona. Przyczyniła się do tego interwencja prezydenta Serbii Slobodana Miloševicia. Również za jego sprawą, do szturmów na Dubrownik zostało skierowanych kilka stacjonujących w Czarnogórze samolotów szturmowych. Już 23 października Milošević wydał rozkaz bezwzględnego rozprawienia się z miastem, co było równoznaczne z rozpoczęciem ciągłego ostrzeliwania lokacji, która już wtedy znajdowała się na liście dziedzictwa kulturowego UNESCO. Atak na Dubrownik doprowadził Chorwatów do podjęcia radykalnych działań. Wystosowany przez prezydenta Tuđmana apel o międzynarodową pomoc wobec tak bezlitosnego traktowania Chorwatów odbił się głębokim echem wśród społeczności europejskiej. Już na początku grudnia 1991 roku pierwsze państwa uznały istnienie Republiki Chorwacji.

            Dla toczących zażarty bój o istnienie Dubrownika członków Gwardii Narodowej przełomowy dzień nastąpił 3 listopada 1991 roku. Rozkaz marszałka Tuđmana rozwiązał Gwardię Narodową, ustanawiając w jej miejsce powołane do istnienia Siły Zbrojne Republiki Chorwacji. Zgodnie z rozkazem marszałka, Armia Republiki Chorwacji stała się spadkobiercą Ustaszowskich Sił Zbrojnych Niezależnego Państwa Chorwackiego, przyjmując w ten sposób nie tylko krój i kolor faszystowskich mundurów, ale również insygnia w postaci biało-czerwonej dwudziestoczteropolowej  tarczy otoczonej wieńcem laurowym ze skrzyżowanymi za nią mieczami skierowanymi klingami ku górze. Jako pierwsi o swojej nobilitacji dowiedzieli się członkowie obrony oblężonego miasta, co tylko wzmogło ich opór. W połowie miesiąca Serbowie dopuścili do miasta jedyny konwój humanitarny wysłany przez UNICEF. Poza towarami niezbędnymi do przetrwania, udało się przemycić do miasta kilkadziesiąt moździerzy. Jednak już 3 grudnia Jugosłowiańska Armia Ludowa wznowiła ostrzeliwanie miasta. 6 grudnia Serbowie przypuścili najgroźniejszy ze wszystkich szturmów. Po rozpoczętym o 5:50 rano zmasowanym ostrzale, mury starego miasta zaatakował 3. Batalion Piechoty 427. Brygady Piechoty Zmotoryzowanej, wspierany dodatkowo ostrzałem z podprowadzonych pod miasto czołgów. Po brutalnej walce wręcz prowadzonej na murach miasta, o godzinie 14:00 dowodzący Serbami Pavle Strugar zarządził wycofanie oddziałów spod murów miejskich na poprzednie pozycję. Podczas szturmu Jugosłowiańska Armia Ludowa utraciła wszystkie osiem czołgów T-55 mających wspierać atakujących, natomiast 3. Batalion Piechoty, został w wyniku olbrzymich strat rozwiązany, a pozostali przy życiu żołnierze zostali rozdzieleni między pozostałe jednostki. Następnego dnia pomiędzy Jugosłowiańską Armią Ludową oblegającą Dubrownik i jego obrońcami zostało podpisane tymczasowe zawieszenie broni, które miało trwać do 9 stycznia 1992 r.

            Z początkiem 1992 roku na posiedzeniu ONZ uznano potrzebę wysłania do Chorwacji sił pokojowych. Pod naciskiem społeczności międzynarodowej oficjalnie ogłoszono zawieszenie ognia, a od 1 kwietnia tego roku pojawiły się na półwyspie bałkańskim siły UNPROFOR.  Wykorzystując czas oficjalnego zawieszenia broni i trwającego w rejonie Dubrownika impasu, Tuđman mianował dowódcą wojsk Frontu Południowego generała Janka Bobetko. Oddziały dowodzone bezpośrednio przez Bobetkę wyruszyły z Zagrzebia 7 maja, by już po pięciu dniach zająć pozycję na granicy chorwackiej enklawy, w której znajdowało się oblężone miasto. Bobetko rozdzielił swoje siły, wysyłając znaczną część z nich w rejon miejscowości Ston, gdzie ściągnęły za sobą część oblegającej miasto Jugosłowiańskiej Armii Ludowej. Z pozostawionymi przy sobie dwiema brygadami gwardii – 1. Zmechanizowaną Brygadą Gwardii „Tigrov” i 4. Brygadą Gwardi „Pauci” uderzył 17 maja na pozostałe w pobliżu Dubrownika oddziały Serbów. 1. Zmechanizowana Brygada Gwardii uderzyła na oddziały jugosłowiańskie stacjonujące na północny-zachód od miasta i zaczęła spychać je na półwysep Pelješac, gdzie po kilku dniach zaciekłych walk doprowadziła do ich całkowitego wyniszczenia. 4. Brygada Gwardii została wysłana bezpośrednio w kierunku oblężonego miasta, gdzie zaskoczyła oblegających samym pojawieniem się i wykorzystała ten efekt do zepchnięcia Serbów w kierunku morza i dalej wybrzeżem ku czarnogórskiej granicy. W nocy z 22 na 23 maja ostanie oddziały jugosłowiańskie, które pozostały w rejonie Dubrownika ponowiły próbę zdobycia miasta. Jednak atak odparła „z marszu” 163. Brygada Piechoty wracająca po zwycięskiej bitwie w rejonie miasta Ston. Brygada ta zepchnęła pozostałych w rejonie Serbów w stronę gór, gdzie doprowadziła do ich unicestwienia. Z dniem 31 maja 1992 roku miasto Dubrownik zostało wyzwolone z oblężenia i odblokowane.

            Dziś Dubrownik jest najczęściej odwiedzanym przez turystów miastem Chorwacji. Jest też stolicą kulturalną kraju i to nie tylko dzięki zabytkowemu centrum, ale poprzez odbywające się w nim liczne festiwale filmowe, teatralne i muzyczne. Miasto, które w ciągu swojej długiej historii nie zostało nigdy zdobyte, teraz w ciągu jedenastu lat od zakończenia wojny ponownie odrodziło się z popiołów. Dzisiaj mieszkańcy Dubrownika starają się zapomnieć o jego niedawnej tragedii. Byłoby to nawet możliwe gdyby nie samo miasto, które zdaje się przypominać o swojej niedawnej historii zarówno mieszkańcom jak i turystom. Spacerując po dubrownickich murach i spoglądając na dachy, miasto samo wskaże nam miejsca, które ucierpiały podczas serbskich bombardowań.

Autor: 
dr Łukasz Nowok

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.
1 + 0 =
Rozwiąż proszę powyższe zadanie matematyczne i wprowadź wynik.