O raju słów kilka

Malediwy nazywane są „rajem na Ziemi”. I słusznie. Są tam miejsca, które spełniają wszystkie warunki by zasłuży sobie na takie miano. Ale to nie wszystko.

To archipelag oraz państwo wyspiarskie o tej samej nazwie, położone na Oceanie Indyjskim, ok. 500 km na południowy zachód od południowego krańca Indii. Od wielu już lat cieszą się powodzeniem. Przez lata była to destynacja zarezerwowana dla ludzi nieprzeciętnie bogatych, bowiem za charakterystyczne dla Malediwów domki na wodzie płaciło się niemałe sumy. I to się nie zmieniło. Malediwy otwarły się na niskobudżetowych turystów i tym samym pokazały swoje drugie oblicze.

All inclusive czy przygoda?

Wakacje all-inclusive w resortach, z zapewnionym wyżywieniem, iście królewską obsługą, atrakcjami od nurkowania po surfowanie, krystaliczna woda, hamaki pomiędzy palmami to naprawdę wymarzone miejsce na odpoczynek. Resorty są czyste, zadbane, a pracownicy resortów postaraj się by na każdym kroku turysta czuł się ważny, doceniony i dopieszczony. Wprost z lotniska do resortu transport odbywa się samolotem. Mimo, że resort można obejść dookoła w 20 minut, a jedynym widokiem aż po horyzont jest ocean - tyle wystarczy wielu.

Podróżnicy bardziej dociekliwi, aktywni, którzy chcą zobaczyć życie na wyspie od lokalnej strony zwiedzają zamieszkałe przez tubylców wyspy - tak zrobiłam też ja i zobaczyłam horror. Śmieci, śmieci i jeszcze raz śmieci. Malediwy ponoć mogą zostać zatopione za kilkadziesiąt lat. Jednak już toną - w śmieciach. Plastikowe butelki na lokalnych wyspach liczyć można w tysiącach wszędzie. Pomijając miasta jak Male czy Hulhumale, gdzie winę zrzucać można na rozmaite warunki, małe wysepki zamieszkane przez kilkaset ludzi są składowiskami śmieci. Morze jest brudne, piasek nie należy do czystych, a atrakcją zamiast muszli czy ozdobnych kamyków są nakrętki od butelek. Sami mieszkańcy nie przywiązują najwyraźniej do tego wagi, dokładając swoje odpady to piętrzących się stosów. Bikini jest zakazane, oprócz małych wyjątków w zakamarkach wyspy, może słusznie bo przynajmniej nie kusi kąpiel w tak zanieczyszczonej wodzie. Porównując plaże do Bałtyku czy Bułgarii wypadają one nieźle, ale nie taki obraz ma turysta jadący do „raju”. Czy turystyka szkodzi ekosystemowi? W wielu przypadkach niewątpliwie, jednak najbardziej szkodzą mu według mnie nieodpowiedzialni ludzie. W przypadków wysp Malediwskich są to sami mieszkańcy! Co poniektórzy turyści ewentualnie w ramach #trashtag challenge są jedynymi sprzątającymi plaże. Jest to głębszy problem wynikający z trudności w utylizacji śmieci na całych Malediwach. Nieopodal Male i Villingili jest wyspa, składająca się wyłącznie z odpadów na którą trafiają tony śmieci z całego archipelagu do spalenia. W promieniu kilku kilometrów widać czarne kłęby dymu. Przerażające i smutne. Zastanawiałam się długo po co mi była zabawa w zwiedzanie wyspy od tak nieciekawej strony, czy nie lepiej było zostać w resorcie na dwa tygodnie? Byłoby wygodniej, zapewne też wróciłabym z nieco innymi odczuciami do domu, ale zobaczyłam inne, jakże prawdziwe oblicze tego jak bardzo ta planeta tonie w śmieciach. Na własne oczy przekonałam się, że miejsca rajski i egzotycznie piękne jak Malediwy, mają tak paskudną stronę. Winić można przede wszystkim rząd, ale także mentalność ludzi, którzy nic sobie z tego nie robią.

Turysto, aby doświadczyć raju jedź do resortu i wykorzystaj w pełni swój czas, poznaj Malediwy od tej pięknej strony! Jeśli jak ja ciągnie cię do niecodziennych wrażeń, niekoniecznie pozytywnych odwiedź miejsca, jak Gulhi, Male, Hulhumale, Maafushi, Dhigurah, ale pamiętaj, że Malediwów rajem już nie nazwiesz. Widząc więcej, rozumiesz więcej. W konsekwencji naturalnie jesteś dalszy od zachwytów nad wycinkiem rzeczywistości, który przykrywa dosyć niewygodny do zobaczenia ogół. Ja sama podzieliłam swój dwutygodniowy wyjazd na pół - tydzień w raju, tydzień na wyspach lokalnych. Jaki z tego morał? Być może taki, że czasami lepiej wiedzieć (i widzieć) mniej, pozostać w pewnej iluzji (raju na przykład) niż wracać do domu z mocno zachwianym obrazem rajskiego świata.

Autor: 
Agata Kurzanska

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.
8 + 9 =
Rozwiąż proszę powyższe zadanie matematyczne i wprowadź wynik.