Norweska rodzina przejechała rowerem z Oslo do Kristiansand

Frank Tomlinson jeździł na rowerze na całym świecie, nie miało dla niego znaczenia, czy to wysokie podjazdy w górach, czy piaszczyste plaże, to była jego pasja. Dlatego postanowił wybrać się wraz z rodziną na przejażdżkę rowerową z Oslo do Kristiansand. Może nie byłoby w tym nic dziwnego, jednak mężczyzna wraz ze swoją żoną zabrali dwójkę swoich synów.

Frank Tomlinson (49 lat) i jego żona Saule Kudaibergenova (40 lat) to ponadprzeciętni entuzjaści kolarstwa. Przez ostatnie 20 lat Frank podróżował praktycznie po całym świecie rowerem, w 2012 roku jechał z Tajlandii do Kazachstanu, a w zeszłym roku z całą rodziną wybrał się na pięciotygodniową wycieczkę rowerową po Japonii. 

Jednak tegoroczne ograniczenia związane z koronawirusem, zmusiły rodzinę do pozostania w rodzimym kraju. Nie oznaczało to jednak siedzenia w domu, wręcz przeciwnie, Frank i Saule zabrali chłopców na wycieczkę rowerową aż do Kristiansand (około 415 kilometrów).

Tym razem na dziecięcych warunkach

To był pierwszy raz kiedy rodzina wybrała się na dłuższą podróż po Norwegii, dopiero w momencie pandemii Norwegowie zaczęli w pełni doceniać niesamowitą przyrodę ich otaczającą. Osiem dni- właśnie tyle zajął rodzinie przejazd z Oslo do Kristiansand, dokładnie 415 kilometrów pozwoliło zachować bardzo miłe i niecodzienne wspomnienia. Rodzina spędzała noce w namiotach, zabrała ze sobą też dużo jedzenia i sprzętu. Przyznali, że koniecznym było zatrzymanie się dwie nocy w hotelu, aby wziąć prysznic i zregenerować siły.

  • Co jest kluczem do utrzymania dobrej atmosfery w trakcie takiej podróży z dziećmi?

  • Przede wszystkim, wycieczka była na warunkach dzieci. Powiedzieliśmy im, że na końcu naszej drogi czeka na nich Kapitan Sabeltann (postać z norweskich bajek) oraz Zoo. Robiliśmy też wiele przerw, żeby dzieci za bardzo się nie nudziły. Gdybyśmy zaplanowali to jako wyprawa dla dorosłych, z codziennymi celami kilometrowymi do osiągnięcia, to prawdopodobnie taka podróż nigdy nie miałaby miejsca. Tu chodziło o małą przygodę z naszymi pociechami.

Pięć wskazówek Franka na wakacje rowerowe w Norwegii

  1. Pamiętaj, że dzieci są tu najważniejsze i to dla nich jest największą przygodą. Odłóż na bok ambicje, aby jak najszybciej dotrzeć do celu. Przerwy na lody czy zabawy na placach zabaw potrafią bardzo dobrze wpłynąć na dziecko, tak, że zapamięta tę podróż, jako coś pozytywnego.

  2. Pamiętaj o ubraniach na zimną i deszczową pogodę. Dziecko w suchych i ciepłych ubraniach to zazwyczaj szczęśliwe dziecko.

  3. Poświęć sporo czasu na śniadanie, niezależnie od pogody. Zagotowanie mleka i wody, może trochę potrwać, ale pozwoli też cieszyć się gorącym kakao czy kawą na pobudzenie. Czy nie brzmi to jak idealne rozpoczęcie dnia?

  4. Noc w hotelu czy posiłek w restauracji to również świetny pomysł i dodatkowa motywacja, zwłaszcza jeżeli pogoda nie sprzyjała.

  5. Ostatnie, ale nie najmniej ważne. Staraj się motywować swoich towarzyszy podróży, zamiast na nich krzyczeć, bez względu na to, jak bardzo jesteś zdenerwowany. Jeżeli sprawisz, że dzieci odbiorą tę przejażdżkę pozytywnie, to bardzo prawdopodobne, że w przyszłości będą chętne na podobne wyprawy.

Pogoda nie przyniosła tyle szczęścia

Po drodze rodzina zatrzymywała się, zbierała jagody, zwiedzała okolicę i tamtejsze plaże. Ojciec rodziny poleca wszystkim zabieranie dzieci na takie wycieczki. Uważa, że to wspaniałe przeżycie, które wzmacnia więzi rodzinne. Wspomnienia, które podczas takiej wycieczki powstają, są niezwykle cenne i długo utrzymują się w pamięci dziecka. Frank radzi, aby początkujący nie zrażali się co do złej pogody i zaczynali od krótszych wycieczek.

  • Nie zawsze mieliśmy szczęście do pogody. Jednego dnia podczas deszczu byliśmy zmuszeni zjeść obiad pod wiatą autobusową. 

Coraz więcej turystów na norweskim szlaku rowerowym Rallarvegen

Według Norweskiego Stowarzyszenia Turystycznego Rallarvegen jest najpopularniejszą trasą rowerową w Norwegii. Droga ta łączy miejscowości Haugastøl i Flåm, kiedyś była wykorzystywana, jako trasa transportowa, szczególnie podczas budowy linii kolejowej łączącej Bergen z Oslo. Nic dziwnego, że turyści wybierają właśnie tę trasę, gdyż jadąc nią, można zobaczyć wysokie, pokryte śniegiem szczyty gór, czy zielone zbocza doliny.

 
Autor: 
Tłumacz: Martyna Grygier
Źródło: 
https://www.nrk.no

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.
8 + 10 =
Rozwiąż proszę powyższe zadanie matematyczne i wprowadź wynik.