O możliwości wspinaczki na Mount Everest mogą zacząć decydować nowe zasady

Urzędnicy państwowi Nepalu zaproponowali nowe wymagania, które będą obowiązywać osoby chcące uzyskać pozwolenie na wspinaczkę na najwyższy szczyt świata. Zdjęcie wykonane w maju 2018 roku, ukazuje śmieci oraz sprzęt do wspinaczki rozrzucone na terenie bazy 4. pod Everestem.

Himalaista Nirmal Purja autor tegoż zdjęcia, na którym widać długą kolejkę wspinaczy podchodzących na szczyt Everestu, ukazuje jak zła jest obecna tam sytuacja. Zdjęcie zostało zrobione na ostatnim odcinku wspinaczki tuż przed wejściem na szczyt najwyższej góry świata. Setki wspinaczy zdecydowało się skorzystać z momentu dobrej pogody i rozpocząć wspinaczkę na szczyt. Niestety po drodze stanęli twarzą w twarz z niebezpieczeństwem spowodowanym opóźnieniami. W miejscu zwanym „strefą śmierci”, która swoją nazwę zawdzięcza bardzo niskiemu poziomowi tlenu, himalaiści zmuszeni byli czekać na swoją kolej wejścia na szczyt. Wzmożone tłumy przyczyniły się do tego, że ten sam sezon osiągnął miano jednego z najtragiczniejszych pod względem śmiertelnych wypadków.

W sierpniu urzędnicy państwowi Nepalu, w celu zwiększenia bezpieczeństwa zaproponowali nową listę wymagań w stosunku do osób, które starają się o pozwolenie na wspinaczkę na ten ośmiotysięcznik. Jak relacjonuje dla magazynu Outside magazine Alan Arnette: ten 59-stronicowy raport zastrzega, że wspinacze by osiągnąć pozwolenie na wejście na Everest poza obowiązującymi do tej pory: dostarczeniem świadectwa zdrowia oraz obowiązku zatrudnienia przeszkolonego nepalskiego przewodnika, dodatkowo muszą udowodnić wcześniejsze osiągnięcie przynajmniej jednego szczytu o wysokości 6,500 metrów oraz uiścić opłatę (ponad $35.000) na potrzeby ekspedycji. Od firm turystycznych zajmujących się organizowaniem ekspedycji na Everest wymagane będą przynajmniej trzy lata doświadczenia w organizacji i przeprowadzania wspinaczek wysokogórskich.

„Wspinaczka na Everest nie możne opierać się wyłącznie na marzeniach” powiedział The New York Times nepalski minister turystyki Yogesh Bhattari podczas konferencji prasowej. „Wszystkich chętnych sprawdzamy pod kątem kondycji zdrowia oraz umiejętności wspinaczki”.

Zdaniem Gopal Sharma z magazynu Reuters, wspinacze oraz przewodnicy górscy zaniepokojeni liczbą śmiertelnych wypadków (aż 11. wspinaczy—dziewięciu po nepalskiej stronie szczytu oraz dwóch po tybetańskiej stronie) zwrócili uwagę na ilość wydawanych pozwoleń na wspinaczkę osobom niedoświadczonym. W odpowiedzi rząd Nepalu powołał zespół składający się z urzędników państwowych, ekspertów wspinaczki wysokogórskiej oraz organizacji reprezentujących społeczeństwo wspinaczy, by omówić i zaproponować ulepszenia w regulacji tego procesu.

Associated Press w maju tego roku relacjonowało, że branża wspinaczkowa co roku sprowadza $300 milionów dolarów dla Nepalu. Te pieniądze są dla Nepalu bardzo ważne, gdyż jak stwierdza ranks należy do jednego z najbiedniejszych krajów na świecie. Aktualnie nie ma żadnych ograniczeń odnośnie wydawanej ilości pozwoleń na wspinaczkę na najwyższy szczyt świata. Jak informują Bhadra Sharma oraz Kai Schultz New York Times - od roku 1990, ilość wydawanych pozwoleń zwiększa się z roku na rok, osiągając tego roku rekordową sumę aż 381 pozwoleń.   Sytuację pogarsza brak ograniczeń odnośnie ilości wspinaczy zgłaszających gotowość na wejście na sam szczyt. O terminie ekspedycji decydują przewodnicy.

Jak to zazwyczaj bywa, również i tego roku wiele grup ekspedycyjnych postanowiło skorzystać z momentu dobrej pogody w końcówce maja. Część osób należących do grona 381 wspinaczy, którzy otrzymali pozwolenie na wspinaczkę, jak również Szerpowie oraz inne osoby pomagające - wszyscy z zamiarem wejścia na szczyt - tłok i korek był nieunikniony. „To było jak jakieś zoo” - podsumował Ed Dohring, lekarz z Arizony, który należał do tej grupy.New York Times. Inni sytuację na szczycie porównali do sceny z książki Władca Much, w której wspinacze przepychali się, nie zwracali uwagi na nikogo, byleby móc zrobić sobie selfie na szczycie.

Według Sharma i Schultz zaproponowane zmiany rząd Nepalski zamierza przedstawić do parlamentu jeszcze przed nachodzącym sezonem wspinaczkowym, to jest przed wiosną.

„Zajmiemy się tym problemem wprowadzając zmiany w prawie i przepisach” powiedział Bhattari, nepalski minister turystyki. „Doprowadzimy do tego, że nasze góry staną się znowu bezpieczne, właściwie zarządzane oraz szanowane”.

Autor: 
Megan Gambino/ tłum.Natalia Walkowiak-Gupta
Źródło: 
smithsonianmag.com
Dział: 

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.
6 + 11 =
Rozwiąż proszę powyższe zadanie matematyczne i wprowadź wynik.