Walka z kryzysem

Walka z kryzysem

Jaki jest naprawdę plan na lato? Korytarz-korona móglby byc jedynym zbawieniem dla chorwackiej turystyki – poza czeskim, otwiera się dla nas jeszcze jeden rynek.

 

Czesi nie rezygnują z planowania letnich urlopów i chcą pomóc Chorwacji uratować sezon turystyczny. Proponowane jest otwarcie korytarza-korony, w celu umożliwienia przyjazdu gości nad Morze Adriatyckie. Powoli budzi się również Austria.

Kroki podjęte przeciw rozprzestrzenianiu się koronawirusa praktycznie uśmierciły sektor turystyczny. Światowa Organizacja Turystyki (UNWTO) ostrzega, że z powodu pandemii, w tym roku, liczba podróży turystycznych może się zmniejszyć o 20-30 % – pisze Deutsche Welle.

Europejski przemysł turystyczny przewiduje straty finansowe wynoszące przynajmniej milion euro – i to miesięcznie, jak stwierdził Thierry Breton, komisarz do spraw rynku wewnętrznego Komisji Europejskiej. Chorwacja przewiduje spadek dochodów z turystyki o 75% – powiedział w wywiadzie dla „Głosu Istrii“ minister turystyki, Gary Cappelli.

Przychody od gości zagranicznych, przez ostatnich kilka lat, z sezonu na sezon pobijały rekordy, a w 2019 roku przekroczyły 10 miliardów euro. Wkład turystyki w PKB Chorwacji wynosi około 20%. Władza zaproponowała poluźnienie ograniczeń dotyczących pandemii, o ile, w przeciągu najbliższych dni, stopa nowych zarażeń będzie maleć.

Plan na lato

Stowarzyszenie czeskich organizatorów wycieczek zaproponowało czeskiej władzy podpisanie porozumienia z krajami, którym udaje się kontrola rozprzestrzeniania się wirusa Convid-19, jak Chorwacja, Słowacja i niektóre inne, trochę bardziej oddalone kraje. W Chorwacji, podczas pisania tego tekstu, zarejestrowano tylko 33 ofiary wirusa, stopa śmiertelności jest jedna z najmniejszych w Europie.

Umowa między Czechami a Chorwacją, umożliwiłaby mieszkańcom tych dwóch krajów podróżowanie z jednego kraju do drugiego, a aktualne plany przewidują bezpośrednie połączenia lotnicze pomiędzy Pragą a Dubrownikiem i Splitem. Przedstawiciele chorwackiej władzy, w ciągu ostatnich kilku dni, oznajmili, że rozpatrują możliwość ponownego otwarcia niektórych portów, kempingów i hoteli w bardziej ustronnych lokalizacjach, oddalonych od centrów miejskich.

Wybrzeże dalmatyńskie jest jednym z najpopularniejszych celów podróży czeskiej turystyki. Czesi o Morzu Adriatyckim mówią „nasze morze”. Ponad 800 000 Czechów, co stanowi 8% populacji, zeszłoroczne wakacje spędziło w Chorwacji. Stanowili łącznie 5,4 miliona nocowań. „Czechy to rynek, wobec którego wiążemy największe plany” – wyjawił Joško Stella, dyrektor Turystycznej Organizacji Żupanii Splitsko-Dalmatyńskiej dla gazety „Jutarnji list“. „To było dla nas jasne, że będą pierwszymi, którzy pokażą gotowość, by przyjechać nad Morze Adriatyckie, jesteśmy z nimi w stałym kontakcie. Czechy od poniedziałku zaczęły stosować pierwsze (z łącznie pięciu) kroki poluźniania obostrzeń, a władza w Pradze dyskutuje o możliwym popuszczaniu restrykcji związanych z podróżami.

Chorwacja jako klasyczny cel podróży, do którego można się wybrać samochodem, mogłaby mieć korzyści ze swojego położenia i bliskości Europy środkowej. „Nadchodzący sezon letni na pewno będzie całkiem inny od wszystkiego, co zaznaliśmy do tej pory“, powiedział przewodniczący stowarzyszenia niemieckich organizatorów wycieczek Norbert Fiebig, w wywiadzie dla gazety „Tagesspiegel“.

„W krajach europejskich, które stosują długofazowe środki walki z szerzeniem się infekcji, podróżowanie będzie możliwe, ale z przestrzeganiem określonych środków bezpieczeństwa“, dodał Fiebig. Łagodzenie restrykcji mogłoby również, ponownie rozpocząć napływ turystów z sąsiedniej Słowenii, której obywatele mają największy wkład spośród zagranicznych właścicieli nieruchomości na chorwackim wybrzeżu.

W międzyczasie, badanie przeprowadzone przez zagrzebski urząd BlackRock i instytut do spraw badania mienia publicznego Improve wykazało, że nawet Austriacy nie wyrzekli się spędzenia urlopu w Chorwacji.

Sceptyczność ciągle obecna

Ministrowie z Czech i Chorwacji przestrzegają, że nie ma powodu do przedwczesnej euforii, ponieważ wciąż jest wiele spraw, które dopiero trzeba rozwiązać: od transportu, środków zdrowotnych i epidemiologicznych, zdolności produkcyjnej służby zdrowia i szerzenia się samego wirusa. „Ani one (czeskie agencje turystyczne) ani inni, chwilowo nie mają wiele przestrzeni do normalnej pracy i podróżowania“, ostrzegł Capelli. „Oni poszukują celu podróży nad morzem. I wygląda na to, że Chorwacja jest dla nich najłatwiejszym rozwiązaniem. Uda im się, czy nie? Zobaczymy. To nie zależy tylko od nas, ale i od innych krajów“. Epidemiolodzy ostrzegają, że inicjatywa z Czech może podkopać aktualne wysiłki przeciw wpływaniu wirusa na przeciążenie służby zdrowia. Krunoslav Capak, szef Chorwackiego Instytutu Służby Zdrowia, na konferencji dla dziennikarzy wyraził swoją sceptyczność wobec „certyfikatów zdrowotnych“. „One nie znaczą wiele w praktyce, ponieważ ktoś, kto jest teraz zdrowy, za 24 godziny może być chory“.

Turystyka na Bałkanach

Chorwackich adriatyckich sąsiadów, Czarnogórę i Albanię, również czekają ogromne spadki przychodów turystycznych, przewiduje scenariusz finansowej instytucji S&P Global Ratings. „Oczekiwany wielki wpływ, szczególnie na małe ekonomie, w których turystyka odgrywa ważną rolę, jak Barbados, Aruba, Belize, Wyspy Zielonego Przylądka, Czarnogórna i Albania, znajduje się w analizie“. W Czarnogórze turystyka odpowiada za 40% ogólnego ruchu, to jest wiarygodnie największy wkład turystyki w płatnym bilansie niektórych krajów europejskich.

Europejski bank odnowy i rozwoju (EBRD) odnotował, że jeśli chodzi o lockdown (środków ograniczających), w Albanii, Chorwacji, Czarnogórze i Gruzji, największe zagrożenie stanowi całkowite zamykanie sektora turystycznego, a dokładnie hoteli i restauracji oraz anulowanie lotów – a we wszystkich czterech krajach, turystyka stanowi znaczną część (ćwiartkę albo nawet więcej) PKB.

Austria się „otwiera”

W międzyczasie austriacki badacz sektora turystycznego, Andreas Reiter, w pracy Kleine Zeitung powiedział, że dwie trzecie narodowych turystycznych przedsiębiorstw nie mogłoby przeżyć nadchodzącego sezonu letniego bez niemieckich turystów – oni są największą grupą gości w Austrii, a ich wkład w turystyczny sektor wynosi więcej niż 50%. Do Austrii chwilowo wjeżdżać mogą zagraniczni obywatele z negatywnym koronatestem.

Niemieccy turyści i tak mogliby przyjechać do Austrii tego lata, powiedziała pani minister turystyki Elisabeth Kӧstinger. „Restrykcje dotyczące swobody podróżowania potrwają przez kilka następnych miesięcy. W każdym razie, jeśli chodzi o kraje, które są na dobrej, pozytywnej drodze, tak jak Niemcy, tu na pewno będą możliwości podpisania międzynarodowego porozumienia”, powiedział Kӧstinger.

Austriackie stowarzyszenie hotelarzy (ӦHV), które skupia hotele cztero- i pięciogwiazdkowe, w tym roku oczekuje spadku sprzedaży, w najlepszym przypadku o 40-60%. „Praca, jeśli chodzi o sezon letni, w większej części przepadła. „Coś takiego nie wydarzyło się aż od drugiej wojny światowej” rzecznik prasowy ӦHV Martin Stanits.

Autor: 
Tłumaczenie - Karolina Dopierała
Źródło: 
https://www.profimedia.cz/ https://www.net.hr
Dział: 

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.
1 + 0 =
Rozwiąż proszę powyższe zadanie matematyczne i wprowadź wynik.