„Parawaning”, czyli wakacyjna tradycja Polaków

Jak co roku, tysiące Polaków jako miejsce na spędzenie urlopu wybrało Bałtyk. Wstawanie o 7 rano, by zarezerwować sobie miejsce na plaży, na stałe wpisało się w Polską tradycję. Dla tych, którzy lubią dłużej pospać, kontakt z morzem może być trudny lub wręcz niemożliwy. Przejście między parawanami to wyzwanie dla prawdziwych śmiałków. Na zagranicznych plażach parawany to rzadkość. W niektórych krajach stawianie ich jest nawet niedozwolone. Parawany, pierwotnie mające służyć ochronie przed wiatrem, nad Bałtykiem stały się narzędziem do wyznaczania granic. Niedawno w sieci ukazał sie filmik nagrany przez wczasowiczkę wypoczywającą w Karwi, który przedstawia plażę pełną parawanów. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby parawany nie były ustawione wokół pustych przestrzeni.

Utrudnianie dostępu do publicznych plaż poprzez rezerwowanie sobie miejsca parawanami to delikatnie rzecz ujmując, mało kulturalne zachowanie. Nietypowa instalacja w Ustroniu Morskim Urzędnicy z Ustronia Morskiego opublikowali w sieci zdjęcie które przedstawia „oryginalną instalację” z parawanu, autorstwa jednego z plażowiczów. Wczasowicz postanowił ozdobić parawan zerwanymi wcześniej gałęziami i konarami drzew, które pochodziły z prawnie chronionego wybrzeża wydmowego. Na dodatek, obok ustawiono tabliczkę z napisem „RESERVATION FOR FAMILY” („Rezerwacja dla rodziny”). Policjanci, którzy przybyli na miejsce niestety nie znaleźli autora „dzieła”, więc nikt nie został ukarany.

- Efekty takich działań doprowadzają m.in. do zmiany składu gatunkowego specyficznej roślinności wydmowej oraz zaburzają naturalną dynamikę wydm - poinformowali urzędnicy.

Autor: 
Aleksandra Gadocha
Źródło: 
se/gazeta.pl
Dział: 

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.
7 + 2 =
Rozwiąż proszę powyższe zadanie matematyczne i wprowadź wynik.