We krwi zostały wykryte szkodliwe substancje

Ryzyko dla pasażerów i załogi samolotu: w jaki sposób powietrze unoszące się w kabinie samolotu może wywołać chorobę wśród pasażerów. Filtrowane powietrze w samolocie jest uważane za szczególnie czyste. Ale ciągle wkradają się do niego niebezpieczne opary. Czynniki ryzyka dla zdrowia, jakie niesie ze sobą to zjawisko, zostały sprawdzone przez reporterów niemieckiej stacji telewizyjnej ZDF i przedstawione w filmie dokumentalnym.

Kto częściej podróżuje samolotem, ten z pewnością choć raz już to przeżył: dziwne zapachy, które przywodzą na myśl maszynownię. Fume Events to nazwa incydentów związanych z charakterystycznym powietrzem w kabinie, funkcjonująca w żargonie załogi samolotu. W roku 2016 zgłoszono je 230 razy międzynarodowej organizacji badającej wypadki lotnicze (skrót BFU - przyp. tłum.). Czy dla ludzi znajdujących się w samolocie stanowią jedynie jakąś niedogodność, czy raczej są ryzykiem dla zdrowia, jest sprawą dyskusyjną. Wyraźnie pokazał to film dokumentalny stacji „ZDFzoom” pod tytułem Gęste/ Nieciekawe powietrze w samolocie.

Incydenty Fume Events powstają dlatego, ponieważ w prawie wszystkich samolotach powietrze, którym oddychają pasażerowie, jest czerpane z miejsca znajdującego się w bezpośredniej bliskości turbin. Z tego powodu do kabiny mogą przedostawać się odpady powstające w procesie spalania. Dzieje się tak, gdy gdzieś w systemie filtrów jest jakaś nieszczelność. Również ścieki wody wykorzystywanej do czyszczenia turbin są w stanie powodować gryzące, chemiczne zapachy w kabinie.

 

To problem przede wszystkim dla załogi i osób często podróżujących samolotem

Powstające w powietrzu kabiny opary mogą drażnić drogi oddechowe, ale również wywoływać trwałe szkody i zaatakować nerwy. Osoby często latające samolotami oraz personel pokładowy są, co bardzo możliwe, narażone na długotrwały uszczerbek na zdrowiu.. W filmie wypowiada się długoletni pilot, który od ponad 5 lat cierpi na kłopoty z koncentracją i koordynacją, a przyczyny uszkodzeń nerwów upatruje w locie z Londynu do Nürnberg. Kapitan samolotu zapisał w swoim raporcie, że zauważył, iż inaczej się czuje po dwugodzinnym locie niż wcześniej. Jednak jak dotąd jego próby spowodowania, by ciężkie uszkodzenie nerwów i związaną z tym niezdolność do odbywania lotów uznano za chorobę zawodową, spełzły na niczym.

 

Duszność i uszkodzenia nerwów

Członkowie załogi innych linii lotniczych również opowiadają w filmie o skutkach incydentów Fume Events, takich jak: napady zawrotów głowy, ciężkie symptomy grypopodobne, nerwobóle, które skonfrontowano z nietypowymi oparami. Skarżyli się na podrażnienia dróg oddechowych, kaszel czy bóle głowy. Producenci samolotów i linie lotnicze, które wykorzystują samoloty z tzw. systemem pobierania powietrza z silnika odrzutowego, nie zaprzeczają, że dochodzi do incydentów związanych z powietrzem w kabinie samolotu. Jednakże przeczą, jakoby skutkowały ciężkim uszkodzeniem zdrowia.

 

Szkodliwe substancje pochodzące z powietrza w samolocie można wykryć w badaniu krwi

Specjaliści w dziedzinie medycyny środowiskowej mają inne zdanie w tej kwestii. Na uniwersytecie w Getyndze istnieje jedyny w Niemczech punkt konsultacyjny dotyczący incydentów „Fume Event”. Odpowiedzialna za jego działanie specjalistka medycyny środowiskowej podkreśla, że ludzie reagują bardzo różnie na kontakt z zanieczyszczonym powietrzem. Lecz zauważa wszędzie u pacjentów te same objawy: zaburzenia kognitywne(przyp. tłum. : umysłowe) oraz upośledzone funkcjonowanie płuc. Poza tym szkodliwe substancje jak neurotoksyczny Toluen (przyp. tłum.: Toluen (metylobenzen) – organiczny związek chemiczny z grupy węglowodorów aromatycznych, stosowany często jako rozpuszczalnik organiczny) , N- Heptan ( przyp. tłum.: organiczny związek chemiczny z grupy alkanów, stosowany jako rozpuszczalnik, środek znieczulający i reagent.) czy N- Hexan (przyp. tłum.: organiczny związek chemiczny z grupy alkanów) są wykrywalne w badaniu krwi.

EASA, Europejska Agencja Bezpieczeństwa Lotniczego, zaczęła nawet sprawdzać te substancje w powietrzu kabin samolotowych. Testuje je oddzielnie, w żadnym zestawieniu. Toksykolodzy uważają to postępowanie za błędne. EASA informuje w swoim filmie, że powietrze w samolocie jest „ ak dobre a nawet lepsze niż w szkołach czy przedszkolach”. Reżyser filmu Axel Kreutz dochodzi do wniosku, że nie da się jednoznacznie udowodnić, że powietrze z kabin powoduje choroby wśród ludzi. Istnieją tylko: niedoskonały system wentylacji, zażalenia zainteresowanych i bagatelizujący lub łagodzący sprawę producenci oraz linie lotnicze.

Autor: 
Edyta Grzywacka - Wziątek
Źródło: 
focus.de
Dział: 

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.
1 + 17 =
Rozwiąż proszę powyższe zadanie matematyczne i wprowadź wynik.