Miasto, które już w krótce będzie liczyć 30 mln mieszkańców, jako pierwsze zostanie bez wody

Mexico City, jedno z największych miast na świecie, jest domem dla 27 mln ludzi, co stanowi 20 % całej populacji Meksyku. Ogrom ludzi to zwiększone dostawy wody, dlatego padają instalacje wodne. Zbiorniki naturalne również są zagrożone i możliwe, że za 30 lat zupełnie wyschną.

W mieście usytuowanym na wysokości 2.000 m nad poziomem morza często pada deszcz i będzie padał jeszcze częściej, bo przecież klimat się ociepla.

Jak donosi BBC, zlewająca się woda doprowadza do paraliżu ruchu drogowego, powodzi, pękania rur i zanieczyszczenia wody. Kanalizację zapychają śmieci, których pełno na ulicach.

Często trzeba robić drenaż systemu kanalizacyjnego. Mimo padających deszczy, miasto boryka się z brakiem wody, co jest efektem przestarzałej i niewydolnej infrastruktury, z powodu której „ucieka” ponad 40% wody.

Najbardziej poszkodowani są najbiedniejsi. Niektórzy z nich nawet nie mają dostępu do wodociągów i muszą kupować i tak coraz droższą wodę. Inni mają ograniczony dostęp i wodę tylko parę razy w tygodniu. Wielu czerpie wodę z cystern, co powoduje wzrost zanieczyszczenie powietrza, bo trzeba jeździć po całym mieście.

Nawet rolnicy nie mają już dostępu do wody potrzebnej im do pracy. Studzienki i kanały wysychają.

Brak wody dziwi z uwagi na naturalny system wodny. Mexico City jest położone na jednej z wysp otoczonych naturalnymi jeziorami. Niestety, gdy w XVI w. Hiszpanie kolonizowali Meksyk osuszyli część jezior, żeby poszerzyć miasto.

Pod metropolią istnieją rezerwy świeżej wody, z których miasto czerpie jakieś 40%. Teoretycznie rezerwuary powinny być pełne deszczówki, ale nie są. Wysychają szybciej, niż się zakładało. Jeśli nic się nie zmieni, za 30 - 50 lat zupełnie wyschną.

Nadmierna eksploatacja wody może doprowadzić do wzmożonej aktywności sejsmicznej. Niektóre części miasta już teraz zapadają się nawet o 30 cm rocznie. We wrześniu ubiegłego roku w czasie trzęsienia ziemi zginęło 200 osób, a sporo domów zawaliło się. Zapadanie się gruntu doprowadza do pękania rur i niszczenia infrastruktury.

Od powodzi do suszy, większość pogodowych anomalii gnębiących Mexico City jest związana ze zmianami klimatycznymi. Jeśli zabraknie wody w podziemnych zbiornikach, dojdzie do zmniejszenia stopnia wilgotności w mieście, a wysokie temperatury dodatkowo spowodują wysychanie wody. Straszna przyszłość i nikt nie widzi prostego rozwiązania.

Autor: 
D.K./Tłum. Emilia Liberda
Źródło: 
BBC
Dział: 

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.